Powszechnym problemem w samochodach są pojawiające się ogniska rdzy. Najczęściej możemy je znaleźć w miejscach szczególnie narażonych na uszkodzenia np. nadkolach i błotnikach. W trakcie jazdy drobne kamyczki uszkadzają lakier, co stanowi idealne warunki do rozwijania się rdzy.

Jeżeli w trakcie sprawdzania poszczególnych elementów natraficie na bąbla oznacza to, że pod lakierem kryje się rdza. Możecie być pewni, że jeżeli odpowiednio nie zabezpieczycie tego miejsca, to rdza będzie atakować dalej uszkadzając metal. Dziś natrafiliśmy na seata toledo, na którym znalazło się właśnie kilka takich bąbli.

Co należy zrobić krok po kroku?

Przede wszystkim oznaczyć miejsca, na elemencie, które chcemy sprawdzić. Dzięki temu, w trakcie prac nie pominiemy żadnego z tych miejsc. Kolejna rzecz to diagnostyka – musimy zobaczyć jak bardzo rdza uszkodziła dany fragment blachy. Mogła zrobić się już dziura, wżery bądź jest to dopiero początek korozji. Miejsca czyścimy do gołej blachy przy użyciu papieru ściernego.

Jakiego papieru ściernego użyć? Dobór grubości zależy od ilości korozji. Jeżeli jest ona niewielka to wystarczy przetrzeć miejsce papierem o ziarnie 180. Jeżeli miejsce jest mocno skorodowane, należy wykorzystać papier 80-100 a następnie przygotować powierzchnię pod pokład np. papierem 240. Czasami zdarzają się sytuacje, że blacha jest dość głęboko uszkodzona i mechanicznie należy pozbyć się kolejnych warstw rdzy. Można to porównać do leczenia zęba – dentysta boruje zęba, aż pozbędzie się całej próchnicy. Po mechanicznej szlifierce należy zabezpieczyć dodatkowo miejsce podkładem epoksydowym, aby odizolować kładzioną w późniejszym etapie szpachlówkę od gołej blachy. Metal oddaje wilgoć, a szpachlówka ją chłonie więc może po prostu odpaść.

Bardzo ważną rzeczą jest używanie podkładu epoksydowego tylko i wyłącznie na zdrową blachę bez korozji. Jeżeli na metalu jest ślad rdzy należy użyć podkładu reaktywnego. Po użyciu podkładu i jego wyrównaniu, możemy pokryć go szpachlówką w celu lepszego wygładzenia powierzchni. Po wykończeniu szpachlówki należy odizolować ją od wilgoci używając podkładu akrylowego. Przed lakierowaniem należy go również dotrzeć.

Po wyczyszczeniu elementu z rdzy, jeżeli nie ma dziur, możemy zabezpieczyć element i ponownie odmalować. To również zależy od ilości rdzy. Jeżeli było jej niewiele i usuwaliśmy ją papierem np. 180, wystarczy dać podkład akrylowy i po 12 godzinach zmatowić go i pomalować. Jeżeli uszkodzenie było większe, a miejsce jest trudno dostępne i ciężko jest nam usunąć całą rdzę, należy wykorzystać wspomniany wcześniej podkład reaktywny. Po minimum 12 godzinach, a najlepiej dobie, należy delikatnie zmatowić ten podkład papierem o grubości 240. Jeżeli warstwa całkowicie wyschła, należy pokryć ją podkładem akrylowym. Warto dać go nieco więcej by wypełnić rysy po papierze. Po 12 godzinach matujemy podkład akrylowy i sprawdzamy czy nie ma rys. Jeżeli nie, to możemy zacząć malować. W przeciwnym razie pomocna okaże się odrobina szpachlówki. Schnie już po około 20 minutach i wyrównać ją można papierem 800-1000 przed malowaniem.

Na zdjęciu poniżej przygotowałem już podkład, który zmatowiłem przygotowując do malowania.

usuwanie-rdzy-typu-spot

Na kolejnym zdjęciu pokazałem, jak przygotowałem element do lakierowania. Czarna linia oznacza miejsce, do którego malujemy bazą (kolorem). W tym przypadku kolor to taki wyblakły złoty. Do niebieskiej linii malujemy lakierem bezbarwnym, a do czerwonej wszystko matujemy papierem wodnym 2500 na mokro.

naprawianie-rdzy-typu-spot

Miejsce od niebieskiej do czerwonej linii jest przejściem nowego lakieru w stary. Po pomalowaniu i wyschnięciu lakieru musimy ponownie zmatowić miejsce, w którym skończyliśmy malować. W ten sposób zrównamy starą i nową warstwę lakieru by nie odróżniała się po pracach.

Kolejny krok to użycie pasty polerskiej typu cut (gruba). Może to być Farecla Koch H8 lub inne, według własnych preferencji. Pastę wykorzystujemy w miejscach, w których użyliśmy papieru ściernego.

Po wypolerowaniu zmatowiałych elementów, możemy wykorzystać np. odtłuszczacz silikonowy i oczyścić miejsce polerowania. Jeżeli zabieg wykonaliśmy poprawnie miejsce powinno się błyszczeć jak reszta lakieru. Jeżeli wraca matowa powierzchnia, należy powtórzyć proces polerowania. Pamiętajcie aby uważać żeby nie przegrzać nowego lakieru i zbyt długo w jednym miejscu go nie polerować.

Na wykończenie całego elementu polecam użyć drugiej pasty nadającej połysk (gloss) np. Koch M2o1 lub P2o2. Są to pasty wykańczające. Po polerce wycieramy powierzchnię mikrofibrą do sucha i gotowe.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o